piątek, 25 listopada 2016

Moja rutyna makijazowa: BRWI

Hej kochani, postanowiłam że dzisiaj powiem co nieco o moich brwiach a raczej jak je maluje i co z nimi robię. Przypominam, że nie musicie się zgadzać z tym co wam napiszę oraz pokaże ponieważ każdy z nas jest inny i każdy inaczej się maluję więc pokaże wam to na moim przykładzie. Kto jest ciekawy ??? Zapraszam do oglądania !

 Swoje brwi maluję henną co 2/3 tygodnie w zależności od tego jak szybko blakną. Możecie sobie pomyśleć po co maluje brwi henną skoro potem i tak maluje je farbką bądź cieniami? Otóż jeżeli mamy zrobioną hennę dużo łatwiej i szybciej jest potem mi wyrysować kształt pędzelkiem i nie potrzebuje aż tak dużo produktu żeby brwi wyglądały dobrze. Ja natomiast jestem posiadaczką bardzo rzadkich i jasnych brwi przez co henna i malowanie farbką u mnie stało się rutyną. ;)

Zaczynam od przemycia brwi płynem micelarnym, następnie sięgam po pęsetę (GiordaniGold) i reguluje swoje brwi pozbywam się niepotrzebnych włosków. Po tym biorę pędzelek "szczoteczkę" (Maestro) i wyczesuje brwi ku górze. 


Kiedy wyczeszemy brwi przechodzimy do tak zwanego wyrysowania linii które pokażą nam gdzie ma znajdować się początek brwi, koniec oraz ich nazwijmy to załamanie (najwyższy punkt). Sięgam po zwykłą czarną kredkę (DiegoDallaPalma nr. 01) i rysuję linie które wyznaczam pędzelkiem.


Kiedy mamy już wyrysowane linie sięgam po swoją ulubioną Hennę (RefectoCil) w odcieniu pure black oraz wodę do Henny 3%. Mieszam hennę z 10 kroplami wody i mieszam wszystko pędzelkiem (MarioLuigi) do uzyskania jednolitej konsystencji. 


Nakładam hennę kieruję się wg. narysowanych linii. Czekam 15 minut. 


Henna nie jest tak mocna by złapała nam skórę ale stworzymy delikatny zarys włosy zafarbują się najbardziej ;) 


Dobra mamy już zrobioną hennę tylko nadal to nie jest to o czym marzę, więc sięgam po farbki do brwi (MakeupRevoultion) i mieszkam dwa odcienie Dark oraz Medium mieszam ze sobą i nakładam na moje brwi ;) tym razem staram się ładnie zaznaczyć kształt a dzięki hennie mamy już gotowy zarys ;) Farbki te są wodoodporne i zastygają na naszych brwiach ;) Następnie biorę kamuflaż (Artdeco) nr 2 [możecie również używać bardzo jasnego korektora] i równo pod linią brwi zaznaczam kamuflażem by brwi miały ładny kształt a na łuk brwiowy nakładam ulubiony rozświetlacz. 


Oto gotowy efekt ! Farbki wytrzymują cały dzień. 


Dzięki za oglądanie pozdrawiam !!!!!! <3






wtorek, 8 listopada 2016

TEST chinskich kepek, czyli tani i latwy sposób na zageszczenie rzes.

Witajcie !
 Długie i gęste rzęsy to marzenie każdej kobiety jednak natura nie każdą z nas obdarza w te piękne małe czarne włoski. Kiedy nie stać nas na drogie kosmetyki do wzrostu rzęs czy inne kosztowne zabiegi w szybkim czasie łatwo i tanio można dodać sobie uroku poprzez sztuczne rzęsy, Moje rzęsy są naturalnie długie więc nie potrzebuję przyklejania sztucznych, ale te dziewczyny które chcą poprawić wygląd swoich rzęs zaproponuję przyklejenie sztucznych kępek.
 Na naszym rynku mamy naprawdę szeroki wybór jednak ja dziś pokaże wam najtańszą opcję niekoniecznie najgorszą, bo tanie nie znaczy złe.

No to zaczynamy! Czego będziemy potrzebowali?

Rzęsy zwykłe no name z allegro - chińskie kępki. Koszt około 13 zł.



Klej tutaj nieco lepsza wersja jednak jeżeli mamy dobry klej a gorszej jakości rzęsy to już połowa sukcesu! Wybrałyśmy Duo który po wyschnięciu staje się przeźroczysty. Koszt około 20zł.


Pęseta ten przyrząd ma chyba każda kobieta w swojej kosmetyczce. 


Mamy już wszystko? Jedziemy dalej! UWAGA! Przed przyklejeniem rzęs musicie wytuszować mascarą swoje rzęsy by nie odróżniały się od sztucznych.


Niewielką ilość kleju wylewam na opakowanie. Pęsetą odrywam jedną kępkę i maczam samą końcówką w kleju.


Po zamoczeniu kępki musimy odczekać około 15 sekund aż klej zacznie gęstnieć ponieważ bezpośrednio nałożona kępka z klejem mogłaby nam nie ''złapać''.




Kępkę przyklejamy od końca wtedy będziemy mogły kontrolować czy potrzebujemy więcej czy mniej kępek.

Postępujemy tak i doklejamy kępki aż efekt będzie zadowalający. Nie ma określonej reguły ile mamy dokleić kępek. Robimy to na zamkniętym oku. A kępkę przyklejamy tusz nad linią rzęs.


Jak widzicie różnica między długością jest bardzo duża. A kępki mimo, że chińskie to są bardzo zbliżone do naszych naturalnych rzęs.

Kiedy uznacie, że rzęs jest dużo odczekajcie przynajmniej dwie minuty i otwórzcie oczy ;) I gotowe możecie cieszyć się pięknymi i długimi rzęsami. Dla porównania po lewej rzęsy z doklejonymi kępkami a po prawej bez.



Taki efekt utrzymuję się w zależności od trybu życia. Od 1 dnia do 2 a czasem nawet 3 dni.
Macie jakieś pytania? Chętnie odpowiem. Do następnego, pa pa :*